Dyktatura paplania

Dyktatura paplania

czyli

o prawie do niewiedzy

Gadaj, pisz, chlap jak najwięcej na lewo i prawo. Nie zastanawiaj się - pisz w emocjach. My chętnie ci je dostarczymy, a ty dostarczysz nam ruch na stronie i zasięg oddziaływania. Tak zdaje się mniej więcej brzmieć dewiza funkcjonowania social media. Jesteśmy zachęcani do tego, by wypowiadać się na każdy temat. Przewrotnie będę argumentował, że dobrze jest czynić inaczej. Wcale nie wszystko, co myślimy, koniecznie trzeba wypowiadać, ba - nie musimy mieć własnego zdania na każdy temat. A czasami nawet nie powinniśmy go mieć! Cechą charakterystyczną polskiej (a coraz częściej chyba również światowej)…Czytaj dalej …
Kozacki poker

Kozacki poker

czyli

porozumienie ponad podziałami

Największym sąsiadem Polski na wschodzie jest Ukraina. Kraj dzielący z nami sporą część bolesnych doświadczeń historycznych, z których najważniejszym i wciąż aktualnym jest sąsiedztwo z Rosją. Rosją, która okupuje aktualnie sporą połać Ukrainy, wykrwawia ją w wojnie domowej, a przy naszej granicy trzyma taktyczne głowice jądrowe. Dla pełniejszego kontekstu warto dodać, iż regularnie powracającym motywem przewodnim rosyjskich ćwiczeń wojskowych jest zdetonowanie głowicy jądrowej nad Warszawą. W tych okolicznościach potrzeba współpracy miedzy Polską a Ukrainą staje się aż nazbyt oczywista. W naszym interesie jest, by Ukraina finalnie wyzwolona z rosyjskiej strefy wpływów wznowiła integrację…Czytaj dalej …
Córy Mahometa

Córy Mahometa

czyli

trzecia fala feminizmu

Feminizm przeszedł daleką drogę od swoich trudnych początków w XIX wieku, gdy kobiety w całej zachodniej cywilizacji były obywatelami drugiej kategorii. Praktyczny brak praw politycznych, dostępu do wyższej edukacji, mocno ograniczone możliwości podejmowania pracy i awansu, niesprawiedliwa i często krzywdząca asymetria w prawie cywilnym, szczególnie gdy mowa o prawie majątkowym, powszechna akceptacja przemocy domowej, jak i szereg innych mniej czy bardziej szkodliwych zjawisk to warunki, w jakich sufrażystki podejmowały swoją walkę. Walkę tę wygrały, w czym znacząco pomógł coraz to silniejszy demokratyzm i postępująca industrializacja. Wojny światowe udowodniły, że kobiety są w stanie…Czytaj dalej …
Pani Wyrocznia

Pani Wyrocznia

czyli

przegrana walka z przeszłością

Jakiś czas temu odkryłem coś bardzo interesującego. Sporo osób, różniących się od siebie pod wieloma względami, ma podobne wspomnienia z dzieciństwa. A dokładniej - ze szkoły. Jeszcze dokładniej - z lekcji WF-u. Po niektórych nigdy bym się tego nie spodziewał, ale tak - zgadza się.  Ci wysportowani, pewni siebie, przebojowi ludzie, często w głębi duszy czują się kompletnymi niezdarami, które w każdej chwili mogą zginąć potykając się o własne nogi. Zapewne czytelnicy w stosownym wieku pamiętają stosowaną podczas gier zespołowych praktykę wybierania drużyn przez kapitanów, którymi zostawali oczywiście najlepsi. Nietrudno zgadnąć, w jakiej…Czytaj dalej …
Moje życie z czarnym psem

Moje życie z czarnym psem

czyli

jak choruje się na depresję

Uwaga: to nie jest artykuł medyczny. Nie zawiera ścisłych danych ani niezawodnych porad. Moim zamysłem był raczej subiektywny, impresywny esej; chcę raczej uświadamiać, niż informować. Piszę o tym, co czuję. Jeśli temat was zainteresuje, na końcu znajdziecie kilka linków i tytułów książek, które pozwolą na samodzielne przestudiowanie kwestii, które poruszam. Gdy rozpoczynam śniadanie, czarny pies czeka na swoją dolę, od śniadania do obiadu nie przestaje szczekać. (Samuel Johnson) Jestem zwyczajną nastolatką. Chodzę do przeciętnego ogólniaka, gdzie brak większej presji na wyniki; uczę się nieźle. Mam znajomych i rodzinę, która o mnie dba. Okres…Czytaj dalej …
Teologia wykluczenia

Teologia wykluczenia

czyli

powrót do Kościoła ciemną doliną

Jestem nawróconym grzesznikiem. Neofitą. Ex-walczącym ateistą, satanistą, poganinem. Jestem zarazem kimś, kto - przynajmniej we własnym pysznym mniemaniu - stara się być konsekwentnym. Wraz z ukończeniem 18 roku życia jako ateista konsekwentnie złożyłem akt apostazji, w którym wymieniłem wszystkie okoliczności jakie, ściągają na mnie ekskomunikę latae sententiae (na mocy prawa). Wraz z swym nawróceniem ponad rok temu, w piśmie do swego dawnego proboszcza i Jego Ekscelencji arcybiskupa Wiktora Skworca, zobowiązałem się odbyć dowolną pokutę, jaka zostanie na mnie nałożona. Nie nałożono żadnej. Pouczony przez swego dawnego i obecnego proboszcza postanowiłem zrobić, co w…Czytaj dalej …
Smog on the water

Smog on the water

czyli

co z tą ekologią?

Żeby nie było że się wymądrzam, a sroce spod ogona wypadłem, przedstawię się: Bartłomiej Bartkowski, dyplomowany technik ochrony środowiska o specjalności: gospodarka odpadami stałymi. Praca dyplomowa: makiety urządzeń do uzdatniania wody (klarownik i akcelator). Nagroda od fundacji Czysta Woda za najlepszą pracę dyplomową w dziedzinie ochrony środowiska w 1997 roku. Jakieś pytania? Niestety w rzeczonym temacie mam obecnie wiedzę niemal zerową, a prawie wszystko, co napiszę poniżej, to wynik moich luźnych przemyśleń. Choć z pewnością technikum w jakiś sposób mnie ukształtowało. Tym niemniej: nie ufajcie ludziom, którzy błyszczą tytułami naukowymi i niegdysiejszymi osiągnięciami…Czytaj dalej …
Łotr 1 jako „film idealny”

Łotr 1 jako „film idealny”

czyli

Jackie Chan i Bob Marley ratują świat

Uwielbiam Gwiezdne Wojny. Kocham je miłością bezmyślną od pierwszego wejrzenia w kinie Jubilat w Głogowie, jakoś w połowie lat 80. najgorszego wieku w historii ludzkości. To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś chciał mi zarzucić przejście na ciemną stronę Mocy. Nie chcę się tu znęcać nad logiką scenariusza czy zgodnością z wiedzą naukową. Raz, że byłoby to wyważanie otwartych na oścież drzwi, a dwa, że nie tylko za te nieścisłości kochamy Star Wars ;) Rogue One nakłonił mnie jednak do innych przemyśleń. Swoją drogą - dlaczego akurat łotr, a nie ladaco lub rzezimieszek,…Czytaj dalej …
Oszukujmy się!

Oszukujmy się!

czyli

Facebook okiem outsidera

Wookiemu dzięki za inspirację Nie lubię mediów społecznościowych. Długo zastanawiałem się skąd się ta moja niechęć bierze. Nie wiem czy znacie to uczucie, gdy czujecie, że postępujecie słusznie ale nie potraficie tego racjonalnie uzasadnić. Nie twierdzę wcale, że intuicja jest ważniejsza od rozumu. Uważam, że każdą słuszną intuicję da się, prędzej czy później, wytłumaczyć rozumowo. Po prostu zwracam uwagę na banalny fakt, że postulat podwórkowego racjonalizmu, jakoby człowiek podejmował decyzje dokonawszy wcześniej wnikliwej analizy, jest nieadekwatny do tego, jak zachowujemy się na co dzień. Sytuacje, w których można pozwolić sobie na komfort wstrzymania…Czytaj dalej …
Firanki w wirtualnych oknach

Firanki w wirtualnych oknach

czyli

rzecz o socjologii prywatności

Historia zasłyszana. Jeszcze do połowy ubiegłego wieku na niektórych wsiach była tradycja, która wymuszała brak zasłon w oknach. Żadna gospodyni, która chciała uchodzić za dobrze się prowadzącą, nie mogła sobie pozwolić na podejrzenia, że schowana za materiałem zazdrostek czyni rzeczy przynoszące zgubę jej duszy. Na jednej z takich wsi miał gospodarstwo rolnik. Wraz z nim mieszkały dwie jego córki. Panny nieprzeciętnej urody szybko stały się obiektem zalotów różnorakich chłopków-parobków, którzy często niby przypadkiem zatrzymywali się podpatrzeć, korzystając z wiecznie odsłoniętych okien, co też śliczności porabiają. Po pewnym czasie jednak nastolatki straciły cierpliwość i…Czytaj dalej …